Jak się uczyć, żeby się nauczyć – niezbędne metody każdego maturzysty i studenta!

Uczenie się to proces poznawczy prowadzący do modyfikacji zachowania osobnika pod wpływem doświadczeń, co zwykle zwiększa przystosowanie osobnika do otoczenia. Od momentu, kiedy zacząłem prowadzić korepetycje, widziałem, że coś jest nie tak. Uczniowie bardzo często przychodzili na zajęcia, mówiąc, że poświęcili na naukę mnóstwo czasu, a i tak nie pamiętają wystarczająco materiału. Zatem co jest nie tak? Problem leży w tym, że nigdy nikt nas nie nauczył, jak się uczyć! Omówmy więc najważniejsze błędy popełniane podczas nauki.

Zacznijmy od początku – dobry plan

Matura to jeden z najważniejszych egzaminów w życiu młodego człowieka. Jego wynik decyduje o tym, czy absolwent szkoły ponadgimnazjalnej dostanie się na swoje wymarzone studia, kierunek, czy po prostu będzie usatysfakcjonowany z osiągniętego wyniku. Jednak aby osiągnąć wysoki procent podczas egzaminu maturalnego, potrzeba więcej niż samego przeczytania podręcznika tydzień przed, maksymalnie dwa razy, bo więcej to już zbędna nadgorliwość. Jeżeli marzysz o osiągnięciu wysokiego wyniku, zacznij od podstaw – dobrego planu. Organizacja czasu, choć dla wielu osób często nienaturalna, to podstawa podstaw. Zatem jak sporządzić taki plan? Jeżeli chodzisz na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, możesz poprosić, aby korepetytor pomógł Ci ułożyć taki plan. Powinien on uwzględniać Twój aktualny stan wiedzy, ilość wolnego czasu, pozostałą ilość materiału do opracowania oraz czas, jaki pozostał do egzaminów. Nie powinien on być przeładowany dzienną ilością nauki, ponieważ przy nadmiarze pracy stracimy motywację i porzucimy plan w niepamięć. Układając plan, warto też pamiętać, aby nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. Zdecydowanie lepiej  jest rozłożyć sobie naukę po godzinie lub dwie dziennie, niż w sobotę siedzieć nad podręcznikami dziesięć godzin. Przy takim trybie nasz mózg będzie bardziej wypoczęty, co bezpośrednio wpłynie na efektywność naszej nauki.

Przejdźmy dalej – rzecz, o której niestety bardzo rzadko mówi się w szkołach, czyli wypoczynek. Równie ważny co sam proces uczenia się. Aby nie stracić motywacji, nie warto rezygnować ze swoich zamiłowań, pasji na rzecz samej nauki. Z doświadczenia wiem, że uczniowie, którzy w ten sposób postępują, bardzo często szybko tracą motywację, przez co przestają się uczyć, a następnie uzyskują gorsze wyniki na maturze czy innych testach.
Co oprócz tego? Warto zadbać o regularną aktywność fizyczną, najlepiej przynajmniej godzinę dziennie, pełnowartościową dietę zgodną z zaleceniami, odpowiednią ilość snu – reasumując, warto zadbać o zdrowy tryb życia.

Podsumowując, dobry plan to podstawa dalszej nauki. Bez niego ani rusz, warto więc poświęcić dzień lub dwa na jego dokładne rozpisanie. Dzięki temu do matury podejdziesz bez stresu, ze świadomością, że wszystko zostało zrobione.

Osobiście całym sercem mogę polecić kalendarz Google’a. Poniżej przykładowy plan:

www.maturabiolchem.pl

No dobrze, ale jak się uczyć, by się nauczyć?

Podstawa programowa obowiązująca uczniów szkół ponadgimnazjalnych jest obszerna. Nie dość, że muszą oni przygotować się do matury podstawowej z języka polskiego, matematyki oraz jednego obcego języka nowożytnego, to do tego dochodzą jeszcze matury rozszerzone.  Mimo wszystko są śmiałkowie, którzy próbują nauczyć się całego materiału słowo w słowo, co (o zgrozo) niejednokrotnie im wychodzi. Poświęcają na to multum czasu, a mimo wszystko, gdy zajdzie konieczność użycia wiedzy w sposób praktyczny, tzn. przy zadaniach maturalnych, cała wiedza gdzieś umyka i przy podpunktach zadania pojawiają się zera, jedno za drugim. Jak się w takim razie uczyć, aby nie tracić niepotrzebnie czasu i się nauczyć?

Po pierwsze nie starajmy się uczyć na pamięć. Aby uzyskać dobry wynik na maturze, potrzeba czegoś więcej niż wykucie partii materiału na pamięć. Starajmy się uczyć na zrozumienie – już na samym wstępie, podczas czytania podręcznika, warto zadawać pytania „czemu tak?”,
„z czego to wynika?”, „co to daje?”. Zrozumienie wiedzy pozwoli na jej zastosowanie również w praktyce, a nie tylko na bezmyślne kopiowanie.

Po drugie samo czytanie podręcznika raz po razie nie jest efektywnym sposobem nauki.
Na szczęście z pomocą przychodzi nam nowoczesna psychologia. Dzięki niej dysponujemy całym arsenałem nowoczesnych technik zdobywania wiedzy. Poszczególne techniki omówimy poniżej.

Notuj – metoda Cornella

Tworzenie notatek jest jedną z form efektywnego uczenia się. Gdy nie traktujemy ich jak zła koniecznego, polegającego na mechanicznym kopiowaniu na papier tego, co zostało powiedziane czy przeczytane, mogą one bardzo mocno przyczyniać się do lepszego zapamiętywania. Jak zatem tworzyć dobre notatki? Przede wszystkim nie zapisywać całości lekcji, której słuchamy, lub podręcznika, który czytamy. Warto zapisywać główne tezy, wnioski, podsumowania, a nie tylko suche fakty.

Pierwszą rekomendowaną przeze mnie metodą tworzenia notatek będzie tak zwana metoda Cornella. Wbrew temu, co mówi jej nazwa, nie została ona wymyślona przez Cornella, lecz przez profesora Waltera Pauka w połowie XX wieku, ale rozwinięto ją właśnie na Uniwersytecie Cornella.

www.maturabiolchem.pl

Po prawej, w największym polu wpisujemy wszystko, co uważamy za ważne. Znajdą się tam główne informacje, nazwiska, wzory, diagramy, daty, liczby i inne. W tej części możemy zapisywać informacje w sposób ciągły, używać kolorów, punktować czy oznaczać symbolami.

Po lewej stronie umieszczamy wskazówki, to znaczy słowa klucze lub pytania klucze, które odnoszą się do treści po prawej stronie. Dobrze jest zapisywać wskazówki na tej samej wysokości co hasła w prawej części pola. W końcu na samym dole będziemy pisać krótkie podsumowanie całej notatki. Zalecam wypełniać tę część dopiero przy powtarzaniu do egzaminu. Jest to także miejsce na wskazanie ewentualnych związków z wiedzą, którą mamy w innych miejscach.

Mapy myśli

To metoda opracowana przez dwóch brytyjskich naukowców: Tony’ego i Barry’ego Buzanów. Jest to szczególny rodzaj notowania, mający na celu zwiększenie efektywności pracy
i zapamiętywania oraz aktywowanie intuicji dzięki wykorzystaniu współpracy obu półkul mózgowych.

Według naukowców podczas konwencjonalnego notowania aktywna jest wyłącznie lewa półkula mózgu, która odpowiada za mowę, logiczne myślenie, analizę słów, liczby. Przy tworzeniu map myśli dzięki użyciu symboli, kolorów, rysunków uaktywnia się zaś prawa półkula mózgu, odpowiedzialna między innymi za wyobraźnię, postrzeganie przestrzenne, kolor oraz Gestalt.

Jak tworzyć mapy myśli?

  1. Na środku kartki narysuj związany z tematem obrazek składający się
    z minimum czterech kolorów.
  2. Używaj obrazów i symboli na całej mapie.
  3. Najważniejsze słowa powinny być najsilniej oznaczone.
  4. Na jednej linii może się znajdować tylko jedno słowo lub rysunek.
  5. Linie powinny być takiej długości jak słowa.
  6. Używaj różnych wielkości i stylów liter.
  7. Używaj wielu różnych kolorów.
  8. Daj się ponieść swojej wyobraźni – twórz mapy nawet najbardziej abstrakcyjne czy absurdalne.
  9. Wypracuj swój własny styl tworzenia map myśli.
  10. Umieszczaj na mapie myśli nie tylko same fakty, ale także problemy, skojarzenia itp.

Akronimy i niestworzone historie

Kolejnym sposobem, aby zwiększyć wydajność nauki, jest zastosowanie różnego rodzaju mnemotechnik, czyli sposobów ułatwiających zapamiętywanie. Dwiema najpopularniejszymi technikami są akronimy i układanie historii.

Zacznijmy od akronimów, czyli skrótowców. Czym są? Są to słowa utworzone przez skrócenie wyrażenia składającego się z dwóch lub więcej słów. Przykładowo popularnym skrótowcem stosowanym w medycynie jest SOCRATES, czyli akronim używany do opisania bólu.

 

www.maturabiolchem.pl

 

Świetne rezultaty daje również tworzenie historyjek czy wierszyków. To jedna z prostszych sztuczek mnemotechnicznych, stanowiąca podstawę do budowania dużo bardziej zaawansowanych systemów. Jak tworzyć takie historyjki? Nie bójmy się wymyślać absurdalnych czy wręcz wulgarnych skojarzeń, takie bowiem najlepiej zostają w głowie, właśnie przez swoją absurdalność. Niech poniesie Cię wyobraźnia ???? Jeden z najpopularniejszych na studiach medycznych
i zarazem znany przez każdego medyka wierszyk mówi o ułożeniu kolejności kości nadgarstka w nadgarstku:

Dla szeregu bliższego:

„Łódka płynie, Księżyc świeci, Trójgraniasty Groszek leci”
(odpowiednio kości: łódeczkowata, księżycowata, trójgraniasta, grochowata).

Dla szeregu dalszego:

„Na Trapezie, Trapeziku, wisi Główka na Haczyku”
(odpowiednio kości: czworoboczna większa, czworoboczna mniejsza, główkowata, haczykowata).

Fiszki

Z fiszkami spotkał się chyba każdy przynajmniej raz w życiu, niemniej dla osób, które nigdy nie miały z nimi kontaktu, śpieszę z wytłumaczeniem. Fiszki to nic innego jak wycięte kartoniki/karteczki, które po jednej stronie mają pytanie lub słówko, a po drugiej stronie odpowiedzi czy słówko w innym języku. Najczęściej używają ich licealiści do nauki języka obcego, ale do swoich stałych nawyków spokojnie mogą je włączyć wszyscy uczniowie, gdy tylko przekonają się, jak bardzo efektywne są fiszki.

Jak tworzyć fiszki? Sprawa jest bardzo prosta. Tak jak już pisałem, na jednej stronie (na awersie) znajdzie się zadanie, a na drugiej stronie (rewersie) – poprawna odpowiedź. Zadaniem może być między innymi: konkretne pytanie, żądanie podania liczby bądź słówko w rodzimym języku do przetłumaczenia. Po drugiej stronie kartki umieścimy zaś rozwiązanie, które będzie w sobie zawierać odpowiedź na pytanie w możliwie zwięzły sposób.

Ta metoda pozwala na rozbicie dużych partii materiału na czynniki pierwsze. W ten sposób stawiamy przed sobą mniejsze zadania, przez co nie zniechęcamy się tak szybko, a dodatkowo możemy od razu sprawdzić naszą wiedzę.

Wiele badań pokazało, że przy takiej samej ilości czasu przeznaczonego na naukę fiszki są dużo bardziej efektywne w porównaniu z popularnymi (złymi) technikami uczenia się, czyli wielokrotnym czytaniem podręcznika.

Powtórki, powtórki i jeszcze raz powtórki!

Zbliżamy się ku końcowi naszego artykułu. Drogi uczniu, pamiętaj – jednokrotna nauka bez wielokrotnego powtarzania przerobionego już wcześniej materiału nic nie da. Nasz mózg z biegiem czasu zmniejsza ilość zapamiętanych rzeczy. Przedstawia to stworzona przez niemieckiego psychologa Hermanna Ebbinghausa, tzw. krzywa zapamiętywania:

www.maturabiolchem.pl

Kolejne przypominania w procesie nauki w kolejnych dniach powodują zmianę kształtu krzywej zapamiętywania. Spadek ilości zapamiętywanych informacji po kolejnych dniach jest coraz mniejszy. Jak dobrze się domyślacie, warto pamiętać cały materiał podczas arcytrudnej konfrontacji z zadaniami w trakcie trzygodzinnego egzaminu, tak aby nic nas nie zdziwiło. Dużo bardziej efektywne energetycznie będzie więc częstsze powtarzanie niż nauka od zera.

Na poniższym schemacie widzimy ilość zapamiętanych informacji bez powtarzania (linia czerwona) oraz zapamiętanych informacji przy wielokrotnym powtarzaniu (linie zielone) w obrębie czasu.

Reasumując

Aby osiągnąć sukces na egzaminie maturalnym czy też innych egzaminach, nie wystarczy wyciągnąć podręcznika i parokrotnie go przeczytać. Na sukces składa się wiele elementów, poczynając od odpowiedniego rozplanowania nauki, przez prawidłowy odpoczynek, kończąc oczywiście na efektywnej nauce. Mimo że początkowo może się to wydawać nienaturalne, po pewnym czasie i przywyknięciu do zmiany systemu na pewno odczujesz poprawę jakości Twojej nauki i nigdy nie spojrzysz na nią ponownie tak samo – nawet jeżeli nie zastosujesz żadnej z powyżej przytoczonych metod. Będziesz wiedział, drogi czytelniku, że gdzieś tam jest bardziej efektywny (i efektowny) sposób na osiągnięcie znakomitych wyników w nauce, a jednocześnie na zwiększenie ilości wolnego czasu.

Zespół – Maturabiolchem.pl

KOMENTARZE
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments